MUZYKA Z FILMU
"WARSAW BY NIGHT"

Muzyka z filmu 'Warsaw by Night' na Spotify

Muzyka z filmu 'Warsaw by Night' na iTunes

Kontakt

E-mail:
natalia@koryncka.pl

Koryncka.pl » Artykuły » "Nie szukam znanych twarzy tylko aktorów"

"Nie szukam znanych twarzy tylko aktorów"

Film 4/1999

Rozmawia Łukasz Maciejewski

Na ostatnim festiwalu w Gdyni krążyły opinie, że "Amok" to najbardziej męski film w konkursie. Sam nie wiem, czy to komplement.

Przekonanie, że tylko kobieta może robić filmy delikatne, subtelne i nastrojowe, jest równie fałszywe, jak wiara, że intrygujące portrety mężczyzn w kinie mogą być wyłącznie dziełem panów reżyserów. Według mnie kino idzie dzieli się na dobre i na złe, innych podziałów nie uznaję. "Amok" nie powstał z wyrachowania, że oto nakręcę "męski" film. Takie podejście byłoby chyba niezbyt mądre z mojejstrony. Zawsze staram się dokładnie przyglądać rzeczywistości i z tej rzeczywistości wyłonili się najpierw dwaj bohaterowie, a potem giełda jako tło ich działania. Co przecież nie oznacza, że nie chciałabym kiedyś zrobić filmu o kobietach z ich punktu widzenia.

Nie bała się pani konfrontacji ze współczesnością?

Nie, bo kino powinno, moim zdaniem, pokazywać także dzień dzisiejszy, stanowić swego rodzaju lustro rzeczywistości. Wydaje mi się, że jakaś część Polski po 1989 roku nie została w naszym kinie należycie pokazana. A to był przecież fascynujący okres nieprawdopodobnych karier i równie spektakularnych upadków. Konkretne życiorysy z tamtych lat mogłyby stanowić gotowe scenariusze filmów, które niestety nie powstały.

Czyżby bohater grany w pani filmie przez Mirosława Bakę też miał swój realny odpowiednik?

Zgadza się. Był nim chłopak, który w 1993 roku miał 28 lat i w ciągu sześciu miesięcy zarobił na giełdzie milion dolarów. Nie był zresztą wyjątkiem, około tysiąca osób w podobny sposób dorobiło się wtedy w Polsce w bardzo krótkim czasie olbrzymich pieniędzy.

Ciekawe, co ten człowiek robi dzisiaj. Życiowe scenariusze tamtych karier są podobno dwojakie: albo fortuna i Wyspy Bahama, albo więzienie i długi.

W tym przypadku...i jedno, ani drugie: mieszka w Polsce, jest bardzo majętnym i poważanym inwestorem. Ma też pewne związki z polityką, co przy jego ambicjach, inteligencji...

Tamta historia wzięta "z życia" była jednak dla pani zaledwie punktem wyjścia do opowiedzenia o przyjaźni dwójki młodych ludzi przypominającej dziwną grę.

Takie było założenie, chciałam pokazać rodzaj męskiej przyjaźni, która jest zarazem grą. Maks stwarza niejako Maćka na nowo, próbuje nim zawładnąć, ale nie wynika to z samej chęci prowadzenia gry, manipulacji drugim człowiekiem, ale z chronicznej samotności, bezradności zagubienia.

Motyw prawie faustowski.

Ale bardziej z Tomasza Manna niż z Gothego. Baka nie gra przecież wyłącznie demona- diabeł w jego wykonaniu jest kusicielem, który sam ulega pokusom. Mirek Baka ma w sobie zresztą takie możliwości, które pozwoliły mu, w mojej opinii, wszystkie te niuanse świetnie wygrać, wycieniować.

Debiutanci często posiłkują się nazwiskami gwiazd w czołówce filmu, co ma podobno pomóc w jego promocji. U pani gwiazd jest niewiele, za to sporo aktorów młodego pokolenia z Rafałem Maćkowiakiem, Ewą Gorzelak i Magdą Cielecką na czele.

Szczerze mówiąc nie bardzo wierzę, że same nazwiska gwiazd wystarczą, by film został "kupiony" bez zastrzeżeń przez szeroką publiczność. Ja nie szukałam znanych twarzy, tylko aktorów, którzy odpowiadaliby moim wyobrażeniom o konkretnej roli. I chyba się nie pomyliłam. Rafał Maćkowiak czy Magda Cielecka to nie tylko fajni młodzi ludzie, ale i bardzo utalentowani artyści. Nie dziwię się więc wcale, że grają teraz w jednym filmie za drugim. Są naprawdę świetni.